Categories
Fotografia Inne

SFI 2012, Kraków

W weekend wraz z KNR, Mikomem i Kamilą pojechaliśmy na 8. Studencki Festiwal Informatyczny w Krakowie. Sam wyjazd był bardzo udany i pomimo długiej jazdy pociągiem i kilku ciekawych historii (które pozostawię na opowiadanie przy piwie) jestem z niego zadowolony. Co prawda do ostatniej chwili byłem lekko zestresowany, bo… oczekiwałem na mój nowy obiektyw do Canona, które miał przyjść w czwartek popołudniu lub piątek rano. Nasz pociąg był o godzinie 6.00, więc odbiór w piątek odpadał, a wyjazd do Krakowa przecież jest świetną okazją do przetestowania nowego gadżetu.

Categories
Capoeira Szkola

Nie myśl przez palce!!!

Dni lecą prawie jak liśćie z drzew. Choć patrząc na nagłe załamanie pogody powinienem napisać jak śnieg na Podlasiu. A właśnie! A propos Podlasia.
W minony weekend odwiedziłem Białystok (koniecznie nazwa musi być wymieniona z akcentem 😛 ). Warsztaty z Zinho były jak zwykle na poziomie. Jako, że było mało gości to miałem okazje pograć trochę w roda (choć jak zwykle mniej niż powinienem). Tymczasem na uczelni piekło. I to nie byle jakie. Chyba w tym roku dziekanat sam się zatopił w papierach, bo nikt nic nie wie. Jednak nie przeszkadza to nam – studentom 🙂
I było by pięknie, gdyby nie Analiza Matematyczna dla Informatyków 2.Ta sama co mnie pokonała prawie rok temu. Znów mam Déjà vu. Coś się Ci prowadzący za szybko zmieniają – więc po co wybieram sobie plan jeśli nie można wierzyć temu z kim się będize miało zajęcia!

A cała reszta? Poza zajęciami z Muppetem raczej wszystko jest jasne i powinno jakoś pójść. ALR też nie są trudne, ale jest trochę jak w polsko-czesko-brazylijskiej telenoweli. Nikt nie wie ‘osochozi’. No, ale tak to już czasami bywa.

Z dobrych wieści – wróciliśmy na salę na treningach. Co prawda ogrzewanie włączą dopiero za kilka dni. Ale to zawsze trochę lepiej niż korytarz (więcej miejsca -> łatwiej zorganizować trening), choć w sumie pieruńsko zimno. Może to i dobrze, bo motywuje do ruszania się.
Teraz już pozostaje czekać na warsztaty we Wrocławiu (Ośmiolecie ABADA Polonia!), a potem może krótki wypad do Czech (choć ostatnio coś kiepsko z tymi wyjazdami za granice [właśnie trwają warsztaty w Belgii z Mestre Camisą, na które chciałem jechać]).

No nic znów brak pomysłów. Wracam do APO i projektu. Najgorsze jest to, że każą nam “Nie myśleć przez palce”, ale jak tylko coś rozpiszę na kartce i zaplanuje to w trakcie implementacji powstaje jedna wielka samowolka. Chyba podświadomie jestem fanem “ExtremeCodingu” 🙂
Ok. Pora wrócić do .NETa 🙂

Z bugiem!

Categories
Cytaty Szkola

Metody dowodzenia twierdzeń.

Ostatnio znów miałem dużo wolnego czasu – wkońcu zbliża się czas sesji wakacji.
Dziś zebrane z kilku miejsc metody dowodzenia twierdzeń:

Metody dowodzenia twierdzeń:

  • przez ogląd – “łatwo widać”
  • przez połechtanie ambicji słuchaczy – “to dla Państwa jest proste”,
  • iluzjonistyczny – “zrobimy teraz taką małą sztuczkę”,
  • dowód spychologiczny – “Państwo sprawdzą sami”,
  • dowód przez kalendarz – “to było w zeszłym roku”,
  • dowód przez zastraszenie – “albo Państwo uwierzą na słowo, albo będę przez trzy godziny dowodził”,
  • dowód przez sztućce – “a nuż wyjdzie”,
  • dowód przez założenie tezy,
  • przez zaprzeczenie założenia,
  • przez analogię,
  • przez przekształcenie tezy w definicję,
  • przez odpowiednie twierdzenia,
  • przez opowiadanie,
  • przez machanie rękami,
  • przez sprowadzenie na manowce,
  • przez presję moralną – “Jak wie każde dziecko”,
  • przez sugestię – “Państwo widzicie”,
  • przez odwołanie do wykładu,
  • przez przeniesienie do pracy domowej,
  • przez litość – “Nie będę Państwa zamęczał dowodem”,
  • przez rozbicie na dużą ilość przypadków (i zbagatelizowanie każdego przypadku),
  • przez zbagatelizowanie – “Ależ to jest trywialne…”,
  • przez zrobienie przerwy w wykładzie,
  • przez zdrowy rozsądek – “Proszę państwa, ale to przeczy zdrowemu rozsądkowi..”,
  • przez autorytet – “Proszę państwa, tak po prostu jest”,
  • przez zastraszenie – “Widzicie państwo? Bo jak nie to zacznę dowodzić!”,
  • przez wskazanie ofiary – “Pan to udowodni!”,
  • przez niewyraźne mówienie – “Z tego prosty wniosek, że mhmhmhmhmh”, “No i wreszcie mamy nenenenene”,
  • przez uproszczenie za pomocą gąbki,
  • przez olanie – “Kogo to tak naprawdę obchodzi?”,
  • przez powołanie się na Wikipedię,
  • przez prawdopodobieństwo – “Brzmi sensownie”,
  • Schyłkowy – “Ponieważ kończy nam się czas, uznajmy to za prawdę”,
  • Suflerski – “Proszę mi podpowiedzieć…”,
  • Cybernetyczny – “To automatycznie wynika z…”,
  • Fatalistyczny – “Skoro w zadaniu jest napisane “udowodnij”, to musi to być prawda”,
  • Deterministyczny – “Gdyby to było nieprawdą, cała matematyka ległaby w gruzach”,
  • Psychologiczny – “Państwo sami sprawdzą…”,
  • Demokratyczny – “Czy Państwo się zgadzają?”,
  • Dogmatyczno-autorytatywny – “Tak jest w podręczniku”,
  • Familijny – “Bierzemy rodzinę zbiorów…”,
  • Samowystarczalny – “Państwo sami sprawdzą we własnym zakresie”,
  • Perswazyjno-optyczny – “…Proszę państwa, to widać…”,
  • Truistyczny – “To jest prawdziwe, bo to prawda”,
  • Perwersyjny – od tyłu,
  • Lekkoatletyczny – “Rzut oka na tablicę i widać…”,
  • Indukcyjny – “Dla pięciu wymiarów to widać, a dalej przez indukcję”,
  • Ezoteryczny – “Intuicyjnie czujemy, że…”
  • Teologiczny – “Diabli wiedzą jak to udowodnić”,
  • Kobiecy – “Bo tak!”.

I jak tu wykorzystać te wszystkie metody?