Categories
Fotografia Praca

Warszawa 2013 – część pierwsza

W tym roku wakacje były podzielone na dwie cześći.
Najpierw pojechaliśmy z Olą do Zwierzyńca, gdzie odpoczywaliśmy aktywnie zwiedzając Zamojszczyznę i korzystając z dobrodziejstwa krętych rzek i kajaków turystycznych.
Ciągle czekam na chwilę weny żeby wybrać kilka zdjęć i je opublikować 🙂  Drugim etapem moich wakacji było… skończenie życia jako student i rozpoczęcie “dorosłości” w dużej koreańskiej korporacji.

Categories
Fotografia

Nowe zabawki i noc kupały

Obiecanki – cacanki. Czyli tradycyjnie, jak Quati mówi, że coś napisze, to znaczy, że mówi. 🙂

Dziś mam kilka zdjęć zrobionych za pomocą nowej zabawki, która oprócz tego, że jest świetnym gadżetem, to spełnia też czasami funkcję obiektywu. Otóż moim nabytkiem jest Sigma 50 mm F1.4 DG EX HSM, czyli typowa portretowa “stałka” z dość jasnym światłem. Ponieważ fotografowanie obiektywem stało-ogniskowym jest czymś nowym dla mnie, to ciągle odkrywam nowe uroki i choć wszystkie moje zdjęcia (zawsze z aksjomatu) uważam za słabe, to tu czasami jestem bardzo pozytywnie zaskoczony efektami. 🙂
Pierwszą okazja do zdjęć był urodziny Oli, które znowu wypadają w pierwszy dzień kalendarzowego lata, co wiąże się imprezą zwaną nocą kupały, gdzie poznaniacy wysyłają w niebo tonę makulatury związanej drutem. Dla dodatkowej dramaturgii w/w makulaturę się podpala i nazywa lampionem 🙂

Categories
Fotografia

Dowód życia.

Nie! Nie będę mówił o takim sobie filmie z Russelem Crowe :).
Chcę tylko napisać, że żyję i mam się (raczej) dobrze. Sporo sie ostatnio dzieje i jest mało czasu na pisanie.
Tradycyjnie chyba już raz na pół roku szybka notka z ostatnimi wydarzeniami:

Byłem w Krakowie na pierwszej edycji KrakRobota, niestety w tym roku UAM nie wygrał, ale trzecie miejsce GRIKu (z WNSu!) daje trochę satysfakcji. Zrobiłem sporo zdjęć może kilka wrzucę jak tylko się przez nie przekopię.
W między czasie na niebo wróciło słońce i jakieś normalne temperatury, więc i częściej na dworze jestem, czasami nawet z aparatem. Niestety (albo i stety) większość zdjęć robię “w środku” fotografując zawody (KrakRobot), prelekcje (na UAM) i spotkania tech-geeków (Geek Girls Carrots). Nigdy jakoś specjalnie nie czułem się w takiej fotografii…