Rumunia 2011

Z inicjatywy Andrzeja udaliśmy się małą ekipą do Rumunii. Kraju, który w naszej mentalności nadal kojarzy się z cyganami, brudem i kiepskimi samochodami. Jakie było nasze zdziwienie, gdy wraz z Olą, Anitą i Andrzejem odkryliśmy, że nasza europejska mentalność zupełnie tam nie pasuje, choć jest akceptowana i tolerowana.

Postaram się w kilku rozdziałach szeroko opisać moje wrażenia z wyjazdu, dodać trochę zdjęć ilustrujących naszą przygodę i może nawet pokusić się o jakieś wskazówki dla przyszłych turystów odwiedzających ten piękny kraj. W trakcie podróży zanotowałem kilka ciekawych zdarzeń oraz starałem się notować orientacyjne ceny życia, tak aby każdy mógł chociaż przygotować się na to co go tam czeka. Nie ma się jednak czego bać i warto spakować plecak i pojechać do kraju kontrastów i złączenia się kultury zachodu z kulturami wschodu i południa.

Nasz wyjazd trwał 16 dni i obejmował podróż zahaczającą o Bukareszt, Braszów, Busteni, góry Bucegi, Sinaie i na koniec nadmorskie klimaty w Constanty i Mamai. Dlatego chcę w ciągu najbliższego tygodnia, może dwóch opisać tą podróż w trzech rozdziałach:

X. Rumunia w 160-ciu znakach lub mniej. Czyli nasze SMSy wysyłane na Blipa.
1. Braszów i okolice.
2. Busteni, Sinaia, góry Bucegi
3. Constanta i Mamaia.

Dodatkowo mam wielką ochotę napisać kilka słów o podróżowaniu w Rumunii ich środkach transportu i podejściu do klienta, a jako dodatek umieszczę relacje pisane przeze mnie i Andrzeja poprzez Blipa, Twittera i Facebooka. Będzie to bezpośredni zrzut z kanałów Blipa: ^rumunia2011 (@rumunia2011 na Twitterze) oraz ^quati (@QuatiPL), gdzie za pomocą SMSów wysyłaliśmy nasze przemyślenia i relację pisane na żywo, albo już podczas leżenia w śpiworach.

 

Leave a Reply